Dzisiaj pada - całe szczęście nie śnieg... Jest już kwiecień, a jeszcze można zauważyć pozostałości po zaspach śnieżnych. :(
Może należałoby wziąć sprawy w swoje ręce?
Powolutku zaczynam wprowadzać dom w wiosenny klimat.
Każdy członek rodziny psiada swoją filiżankę i swój kubek (tależyk deserowy itd.).
Schody zaczynają się w porze Teleekspresu. ;)
Każdy wymyśla: ja chcę kawę rozpuszczalną, ktoś chce herbatę owocową, inny herbatę zieloną.
Proszę bardzo! :)
Każdy ma swój imbryczek i zaparza sobie to na co ma akurat ochotę.
Rozwiązuje nam to przy okazji problem biegania do kuchni po kolejną porcję napoju. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz