Ale tym razem do pakowania prezentów się przyłożyłam i spakowałam je już wcześniej. :-)
Właśnie położyłam je pod choinką i usłyszałam komentarz siostry: "Za dużo stylowi.pl ;-) ".
Zmobilizowałam się, bo jak się u nas mówi: "Jaka Wigilia taki cały rok".
Dlatego staram się jakoś wszystko ogarnąć, nie wprowadzać chaosu chociaż dzisiaj. :-D
Na Śląsku znanych jest wiele wróżb i przepowiedni dotyczący Wigilii Bożego Narodzenia.
Tego dnia należało wstać wcześnie rano i przestrzegać punktualności (w myśl wyżej wspomnianej zasady), starano się też nic nie pożyczać by nie czynić tego przez cały najbliższy rok i aby nie wynieść szczęścia z domu.
W wigilię nie wolno było rąbać drewna gdyż przez cały rok bolałaby głowa.
Wbijanie gwoździ w ścianę groziło bólami zębów.
Do dziś znany jest zwyczaj unikania robienia prania i rozwieszania bielizny - wiąże się z tym groźba śmierci któregoś z domowników (Tur, gm. Kuźnia Raciborska).
Kichnięcie - też ciekawostka. W Bielsku - Białej mówiło się, że w dniu wigilijnym trzeba przynajmniej raz kichnąć by uniknąć wczesnej śmierci. W Piekarach Śląskich zaś twierdzono, że ile razy dana osoba kichnie - tyle razy w nadchodzącym roku zachoruje.
Cieszyńskie:
Nieszczęście wywołać mogło odkładanie łyżki pomiędzy jednym a drugim daniem podczas kolacji wigilijnej oraz zakładanie nogi na nogę. Nieszczęście groziło też każdemu, , komu drogę przebiegł zając lub kot.
Przez siedem lat miał być też nieszczęśliwy ten kto dostał mietłą. :-)
Pilnowano też by w tym dniu dziecko nie usiadło na stole bo mogłoby się przez to nabawić wrzodów.
W Oleskiem, Strzeleckiem i Cieszynśkiem nie wolno było kłaść na stole czapki - gdyż krety mogłyby zryć pole. W Oleskiem też uważano by nie opierać się łokciem o stół wigilijny ponieważ wróżyło to ból rąk przez cały rok.
W Prudnickiem panował przesąd, że kto w Wigilię młóci, śrutuje, rabie drewno lub w ogóle trzaska - ogłuszy wszystkie drzewa owocowe i pozbawi je owoców.
W Wigilię dobrze było też ujrzeć muchę na ścianie - chroni to od zjedzenia tego owada w potrawach.
"Aby domu trzymały się pieniądze " trzeba było podrzucić sąsiadom swoje śmieci (Reńska Wieś).
Zwyczajów wigilijnych na Śląsku jest niesamowita ilość, gdybym opisała je wszystkie to post wydłużyłby się parunastokrotnie. :-) Nie wiem czy ktoś dotrwałby do końca. ;-)
Postanowiłam zatem, częściej ale krócej opisywać zwyczaje (i oczywiście robić to z jakimkolwiek - ale zawsze -wyprzedzeniem hehe).
Prezenty nie są może przecudownie zapakowane ale się starałam. :-)
"Wartość ma nie tylko sam podarunek, ale też sposób, w jaki zostaje ofiarowany."
Hans Christian Andersen

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz