Własnie kończę dekorowanie swojej choinki, jej piękny zapach skutecznie wprowadził mnie w świąteczny nastrój.
Kiedyś (a nawet bardzo dawno temu) na śląskiej wsi, święta bożego narodzenia pachniały... słomą i sianem!
Zwyczaj nakazywał, by w rogu izby postawić snopek żyta, a na podłogę rozsypać siano - twierdzono że tak udekorowany pokój miał przypominać stajenkę w której narodził się Jezus.
Z czasem snopek wyparty został przez choinkę (drzewko iglaste), która w wielu kulturach uważana jest za symbol życia i odradzania się.
Zwyczaj stawiania choinki w święta narodził się w Alzacji. Pierwsze choinki dekorowano ozdobami z papieru i i jabłkami.
Choinka w Polsce pojawiła się na przełomie XVIII i XIX wieku.
"Dawniej na wsiach przyniesienie choinki do domu miało cechy kradzieży obrzędowej: gospodarz rankiem w Wigilię udawał się do lasu, a wyniesiona z niego choinka czy gałęzie 'ukradzione' innemu światu, za jaki postrzegany był las, miały przynieść złodziejowi szczęście."
Z tradycji ludowych wynika też symbolika ozdób jak i samego drzewka:
- Samo żywe drzewko stało się w chrześcijaństwie symbolem Chrystusa jako źródła życia.
- Jabłka zawieszane na gałązkach symbolizowały biblijny owoc, którym kuszeni byli przez szatana Adam i Ewa.
- Gwiazda Betlejemska, którą umieszczano na szczycie drzewka od ubiegłego wieku, miała pomagać w powrotach do domu z dalekich stron.
- Oświetlenie choinki broniło dostępu złym mocom, a także miało odwrócić nieżyczliwe spojrzenia ludzi (zły urok).
- Orzechy zawijane w sreberka nieść miały dobrobyt i siłę.
- Dzwonki oznaczają dobre nowiny i radosne wydarzenia.
- Anioły mają opiekować się domem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz