czwartek, 31 grudnia 2015

Savoir vivre - hit czy kit?

No proszę Was... ;-)
Zdecydowanie hit (choć czasem...).
W minionym intensywnym roku zarówno w pracy jak i w sytuacjach prywatnych miałam szczęście trochę podróżować oraz gościć u siebie obcokrajowców.

Savoir vivre potocznie tłumaczona jako wiedza życia (savoir - wiedzieć, vivre - żyć) to nic innego jak zbiór zasad dobrych manier, na które składa się odpowiedni ubiór do okazji, zachowanie się przy stole, znajomość obyczajów i form towarzyskich.

Sprawa nie jest taka prosta, trzeba wziąć pod uwagę, że każda kultura to zbiór innych zasad.



Co nam wydaje się normalne, w innej kulturze może oznaczać np. brak szacunku.

Przykład z życia wzięty.
Obiad z chińczykiem - zdążyłam się przygotować i wyczytałam, że w Chinach  wyrazem uznania dla zdolności kulinarnych gospodarza jest siorbanie, mlaskanie i wydawanie innych odgłosów podczas jedzenia.
Mimo, że wiedziałam na co mam być przygotowana, czułam się... dziwnie. Kątem oka obserwowałam mojego towarzysza, który z uśmiechem na twarzy wyrażał swoje ogromne uznanie do ugotowanego przeze mnie obiadu. W międzyczasie wywiązała się bardzo ciekawa rozmowa na temat różnic kulturowych (jaka ulga że nie mówił z pełnymi ustami, nie cierpię tego, na szczęście on też uznałby to jako brak szacunku do rozmówcy).

Od tamtego czasu przed każdym spotkaniem z obcokrajowcami czy wyjazdami w miejsce gdzie przeważa inna religia i kultura, obowiązkowo sięgam do przewodników, poradników czy szperam w google. Nie czuję się zaskoczona czy zażenowana w pewnych sytuacjach, a zyskuję wiele. Wzrasta moja pewność siebie i jestem pozytywnie odbierana przez moich rozmówców. :-)

Oczywiście zdarzają mi się wpadki - najczęściej przy stole gdy nie mam zielonego pojęcia jak zabrać się do jedzenia regionalnej, egzotycznej potrawy. Ślimaka po burgundzku pomogłam sobie zjeść wykałaczką, co na szczęście zostało przyjęte z humorem... Tak samo jak zjedzenie kawałka parmezanu wraz z tą twardą woskową skórką, którą po prostu się zostawia na talerzu. :-P

Kultura osobista jest szerokim pojęciem, a zaczyna się od trzech magicznych słów: proszę, dziękuję, przepraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz