Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom z bali. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom z bali. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 września 2015

Eksponat #2


W maju odbyła się kolejna edycja europejskiej imprezy nazywanej Nocą w Muzeum.
My również, jako że domek z bali pełni funkcję mini muzeum, postanowiliśmy "przyłączyć się" do tej akcji. :)

Wieczór w domu z bali okazał się pełen wrażeń.
Zebrane tam eksponaty w większości były zagadką dla zwiedzających.
Zaintrygowane przeznaczeniem  poszczególnych przedmiotów były nie tylko dzieci ale też dorośli.

Wielką niewiadomą były "gwoździe", które widzicie wyżej.
Ktoś kto miał do czynienia z tradycyjną kosą do ścinania zbóż od razu skojarzył, że to tzw. BABKI.
Nie były one używane na co dzień. Przedmioty te były użyteczne dopiero w tedy gdy klinga kosy po kilku ostrzeniach na osełce ściernej wyrobionej z piaskowca wymagała klepania.

Od dawna wiadomo, że klepanie utwardza krawędź ostrza (tzw. utwardzanie przez zgniot).
Na fotografii powyżej widzimy dwa rodzaje narzędzi (profesjonalnie nazwanych klepadłami).
Do ostrzenia klingi używa się też młotka, zasada jest taka: na babce ostrej kosę klepie się płaską stroną obucha młotka, zaś na babce płaskiej ostrą stroną młotka.
O właśnie tak jak tato pokazuje to na zdjęciu niżej. :)


Klepanie wymaga wprawy, wystarczy chwila by coś poszło nie tak i cały proces może spowodować pofalowanie ostrza...

sobota, 2 sierpnia 2014

Eksponat #1

Domek z bali, zbudowany przez tatę już w założeniu miał pełnić funkcję takiego naszego domowego muzeum. Część rzeczy to antyki podarowane przez znajomych, część zaś to przedmioty wykonane przez członków rodziny.

Pierwszym eksponatem, który chciałabym Wam pokazać jest półka na przyprawy.
Tato wykonał ją będąc w VII klasie podstawówki na zajęciach praktyczno-technicznych, tzw. ZPT. :)

 
Półka ta jest zdobiona motywem kwiatowym, wzór ten na kartce paieru wykonała ciotka taty - twórczyni ludowa zajmująca się malowaniem Opolskiej Porcelany.
Następnie tato ten motyw przerysował i wymalował na tym meblu. :)

 
Przybornik przez kilkadziesiąt lat wisiał na ścianie w kuchni, doskonale spełniał swoją funkcję.
Mnie inspirowały te malowane kwiatki i to waśnie te przerysowywałam na swoje pierwsze kroszonki. :)