środa, 10 lipca 2013

Tarnina

Tarnina, od tej odmiany śliwy pochodzi nazwa mojej gminy.
Jest to pospolita roślina w mojej okolicy ale zarazem bardzo "ciekawa"...
W medycynie ludowej, wywar z kwiatów tarniny miał leczyć dolegliwości nerek, żołądka, działał też jako środek przeczyszczający. Zaś wywar z owoców tego krzewu miał hamować krwotoki wewnętrzne i biegunkę.
Śliwę tę poznałam nie tylko jako roślinę leczniczą.
Mieszkańcy gminy w której mieszkam, przygotowali cały przekrój dań i nie tylko ;) które można przygotować z jej owoców (konkurs "Tarninowe smakołyki").
Były: nalewki, wina, likiery, ciasta, pasztety, kompoty, sosy...
Niczego niestety nie spróbowałam bo prowadziłam w tym czasie warsztaty z dzieciakami - malowaliśmy porcelanę. :) O walorach smakowych nie mogę powiedzieć nic więcej niż to co przeczytałam czy usłyszałam...
Wracając do tarniny, już w średniowieczu przypisywano jej niezwykłe właściwości.
"Na przykład zmarłemu wkładano jej gałązki do trumny, aby zapobiec jego zmartwychwstaniu. Obsadzano nią także teren wokół kościoła, aby zmarli nie wychodzili poza jego granice. Ludność, na widok orszaku pogrzebowego, wkładała do ust śliwkę tarniny, by zapobiec wypadaniu zębów.
Tarnina odpędzała też demony i czarownice.
Gałęzie śliwy wkładane do komina, miały odstraszyć wiedźmy. Jej kolce wszyte dzieciom w czapki, pozwalały uniknąć uroków. Istnieją pewne źródła, które podają, że korona Chrystusa była zrobiona z cierni tarniny. Dym wydobywający się podczas palenia tej rośliny miał zabierać ze sobą ludzkie grzechy, a jej zwęglone resztki wrzucone do wody święconej odstraszały Szatana."


Pomysł na namalowanie tarniny na filiżankach, zrodził się w pracy przy okazji 40-lecia Domu Kultury. Samą roślinę starałam się przedstawić w podobny sposób jak maluje się kwiaty na opolskiej porcelanie, czyli prosto, schematycznie, zachowując ogólny kształt.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz