środa, 18 września 2013

Dirndl

Witajcie,
Już 21 września w Monachium rozpocznie się jeden z największych i najdłużej kontynuowanych festiwali na świecie - Oktoberfest.
Kiedy pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w tej imprezie czułam się okropnie nieswojo...
Wszystko za sprawą moich niezawodnych trampek, Jeansów i czarnej koszulki.
Tak tak kochani, zwykły codzienny strój  na Theresienwiese jest bynajmniej nie na miejscu.


Po mimo braku odpowiedniej sukienki wybawiłam się za wszystkie czasy, jednak obiecałam sobie że kolejny raz nie dam takiej plamy i ubiorę się odpowiednio. ;)
Mowa o Dirndl - jest to tradycyjny strój damski noszony w południowych Niemczech i Austrii.
 
Strój ten, jak już zdązyliście zauważyć, jest niezwykle kobiecy (i według moich znajomych płci odmiennej - szalenie rozbudzający wyobraźnię), nic zatem dziwnego, że młode dziewczyny tak chętnie zakładają go nie tylko przy okazji Święta Piwa. ;)

 

Z resztą, sama zakładałabym go częściej gdybym mogła.
Gdybym też mogła to posiadałabym też więcej niż dwie sztuki. :)
W rejonach Bawarii część biznesu kręci się właśnie wokół strojów ludowych, Oktoberfestu i wszystkim co z tym związane.
Przechodząc wzdłuż Marienplatz w Monachium, w witrynach niemalże każdej sieciówki (zaczynając od Prady, a kończąc na C&A), można zobaczyć kolekcje Dirndl przygotowaną na dany rok.

Poniżej New Yorker.

Oraz C&A.

Niektóre marki kosmetyczne na ten czas wypuszczają edycje limitowane nawiązujące kolorystycznie do barw i motywów regionu.
Wracając do sukienek, kolejną wpadkę zaliczyłam wiążąc kokardę na fartuchu.
To gdzie zawiązana była kokarda mówiło, czy nosząca Dirndl dziewczyna/kobieta jest panną, mężatką czy wdową.
Również w tym przypadku świat poszedł nieco do przodu i młodzież szybko podchwyciła ten język kodów dostosowując go do siebie (bo która nastolatka w może zostać wdową). ;)
Wyglada to tak:
Niczego nie świadoma, kokardę zawiązałam z tyłu talii...
I tak chodziłam cały dzień, ciesząc się że mam powodzenie! :D

Z żalem postanowiłam odpuścić sobie tegoroczny wyjazd... Miało to wszystko wyglądać zupełnie inaczej ale jeśli Wy stoicie przed dylematem: "jechać czy nie jechać" to ja szczerze polecam taki wypad.
Oktoberfest ma swój jedyny i niepowtarzalny klimat...




1 komentarz: