Okropieństwo... Robi się coraz chłodniej...
No dobra, jeszcze nie ma tak źle ale podejrzewam, że to ostatnie takie dni gdy możemy cieszyć się piękną złotą jesienią.
Czas wziąć się za siebie, a że jestem typowym zmarzluchem (który potrzebuje ciepła jakby z zewnątrz - you know what i mean), postanowiłam działać za wczasu.
Potrzebny mi do tego kandyzowany imbir.
Żucie go regularnie znacząco poprawia krążenie krwi, rozgrzewa ciało.
W medycynie chińskiej uchodzi za “gorący", powodujący ogień w ciele.
Dlatego zdecydowałam się podjadać go już od dzisiaj by na pierwsze znaczące chłody moje krążenie nie nawaliło. ;)
Sprawdza się również gdy boli gardło. :)
Taką kurację stosuję nie pierwszy raz, co mogę dodać od siebie?
Zdecydowanie lepszy jakościowo jest imbir w plastrach (można go dostać na jednym ze stoisk targowiska "Cytrusek" w Opolu), niestety do Opola chwilowo mi nie po drodze więc musialam się zadowolić kandyzowanym imbirem w kostce - jest zdecydowanie bardziej miękki.
Imbir w plastrach, który kupuję na targu jest zdecydowanie twardszy i nie rozpuszcza się w ustach tak szybko jak ten na zdjęciu. Mimo to właściwości oba rodzaje, mają te same.
Inne właściwości imbiru:
Ułatwia trawienie. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego, działa żółciopędnie i rozkurczowo, leczy wzdęcia.
Łagodzi mdłości (jest składnikiem leków przeciw chorobie lokomocyjnej), przeciwdziała wymiotom po narkozie i chemioterapii. Wzmaga apetyt.
Zmniejsza agregację (zlepianie) płytek krwi, chroni więc przed tworzeniem się zakrzepów. Jest niezbędnym dodatkiem do menu osób z podwyższonym cholesterolem.
Leczy przeziębienia i przynosi ulgę chorym stawom, bo jest bogaty w substancje przeciwzapalne. Wchodzi w skład niektórych maści i plastrów rozgrzewających. Podczas masażu kilka kropli olejku imbirowego przynosi ulgę obolałym mięśniom.
Leczy migreny - regularnie stosowany zmniejsza częstość i ilość ataków, łagodzi też towarzyszące im mdłości.
Działa przeciwobrzękowo, bo zawarty w nim olejek eteryczny ma działanie moczopędne.
Zwiększa koncentrację i wydajność umysłową, bo poprawia ukrwienie mózgu. Odrobina sproszkowanego imbiru dodana do kawy, niweluje jej szkodliwe właściwości.
Pobudza też organy płciowe. Tam, gdzie rośnie, czyli w tropikalnej Azji, używa się go jako afrodyzjak.
Wszystko to brzmi rewelacyjnie, prawda? Ale żeby tak było potrzebna jest REGULARNOŚĆ stosowania. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz