piątek, 11 października 2013

Kandyzowany imbir

Okropieństwo... Robi się coraz chłodniej...

No dobra, jeszcze nie ma tak źle ale podejrzewam, że to ostatnie takie dni gdy możemy cieszyć się piękną złotą jesienią.
Czas wziąć się za siebie, a że jestem typowym zmarzluchem (który potrzebuje ciepła jakby z zewnątrz - you know what i mean), postanowiłam działać za wczasu.
Potrzebny mi do tego kandyzowany imbir.
Żucie go regularnie znacząco poprawia krążenie krwi, rozgrzewa ciało.

W medycynie chińskiej uchodzi za “gorący", powodujący ogień w ciele.

Dlatego zdecydowałam się podjadać go już od dzisiaj by na pierwsze znaczące chłody moje krążenie nie nawaliło. ;)
Sprawdza się również gdy boli gardło. :)

Taką kurację stosuję nie pierwszy raz, co mogę dodać od siebie?
Zdecydowanie lepszy jakościowo jest imbir w plastrach (można go dostać na jednym ze stoisk targowiska "Cytrusek" w Opolu), niestety do Opola chwilowo mi nie po drodze więc musialam się zadowolić kandyzowanym imbirem w kostce - jest zdecydowanie bardziej miękki.
Imbir w plastrach, który kupuję na targu jest zdecydowanie twardszy i nie rozpuszcza się w ustach tak szybko jak ten na zdjęciu. Mimo to właściwości oba rodzaje, mają te same.

 
Inne właściwości imbiru:

Ułatwia trawienieOlejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego, działa żółciopędnie i rozkurczowo, leczy wzdęcia.

Łagodzi mdłości (jest składnikiem leków przeciw chorobie lokomocyjnej), przeciwdziała wymiotom po narkozie i chemioterapii. Wzmaga apetyt.

Zmniejsza agregację (zlepianie) płytek krwi, chroni więc przed tworzeniem się zakrzepów. Jest niezbędnym dodatkiem do menu osób z podwyższonym cholesterolem.

Leczy przeziębienia i przynosi ulgę chorym stawom, bo jest bogaty w substancje przeciwzapalne. Wchodzi w skład niektórych maści i plastrów rozgrzewających. Podczas masażu kilka kropli olejku imbirowego przynosi ulgę obolałym mięśniom.

Leczy migreny - regularnie stosowany zmniejsza częstość i ilość ataków, łagodzi też towarzyszące im mdłości.

Działa przeciwobrzękowo, bo zawarty w nim olejek eteryczny ma działanie moczopędne.

Zwiększa koncentrację i wydajność umysłową, bo poprawia ukrwienie mózgu. Odrobina sproszkowanego imbiru dodana do kawy, niweluje jej szkodliwe właściwości.

Pobudza też organy płciowe. Tam, gdzie rośnie, czyli w tropikalnej Azji, używa się go jako afrodyzjak.


Wszystko to brzmi rewelacyjnie, prawda? Ale żeby tak było potrzebna jest REGULARNOŚĆ stosowania. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz