To wyjątkowo imprezowy karnawał, nie pamiętam kiedy ostatnio się tak wybawiłam. :-)
Co prawda zbliża się ku końcowi ale kto wie co może się wydarzyć - do końca jeszcze kilka dni. ;-)
Tym czasem nadchodzi ostatni czwartek przed przed wielkim postem - tzw. tłusty czwartek. Geneza tłustego czwartku sięga starożytności. Był to dzień, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Tego dnia przygotowywano obfitsze i tłustsze posiłki, a zgodnie z ogólnopolską tradycją, również na całym Śląsku smażyło się i smaży/kupuje pączki lub po naszemu kreple. Gospodynie dokładały też starań by na stole podczas podwieczorku lub kolacji pojawił się kołacz lub babka.
Dziś ten zwyczaj zanika ale dawniej powszechne było, że wieczorem przez wsie przechodziły grupy przebierańców płatających figle rozweselając tym samym mieszkańców. W zamian otrzymywali poczęstunek lub drobne sumy pieniędzy, za które urządzali zabawę w karczmie.
Współcześnie z tych zwyczajów tłustoczwartkowych na Śląsku praktykuje się tylko spożywanie pączków.
I oby ta tradycja przetrwała jak najdłużej. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz