sobota, 16 stycznia 2016

Pyszny początek dnia i... mandacik

6.00 - POBUDKA
Nie sądziłam, że mogę tak bardzo cieszyć się z wczesnego wstawania w sobotę. ;-)
Zasypało nas śniegiem niesamowicie, siłą rzeczy nie mogłam sobie pozwolić na wylegiwanie w ciepłym łóżku - śnieg zmusił mnie żeby wyjechać do Krasiejowa z prawie półgodzinnym wyprzedzeniem.
Za to mogłam podziwiać piękne zimowe krajobrazy. 
 Piekarnia Tradycyjnie Robione, przykryta białą czapą śniegu, też prezentowała się bajecznie. Niestety nie udało mi się zrobić fotki, ponieważ byłam już spóźniona przez fatalnie (nie)odśnieżone drogi. Wpadłam tylko po parę apetycznie prezentujących się bochenków tradycyjnie wypiekanego chleba podarowanego na wyjątkowy wieczór.


Dziś nie tylko ja nacieszę podniebienie tym wyjątkowym pieczywem. Skosztować go będą mieli okazję uczestnicy balu karnawałowego z aukcją charytatywną organizowanego w gminie Tarnów Opolski. To już IV edycja tej imprezy, cieszy się ona rosnącym powodzeniem, a zebrane fundusze przeznaczone są na wspieranie zdolnej młodzieży gminy, w której mieszkam. 
Jak już wspomniałam, impreza jest wyjątkowa dlatego organizatorzy dbają o wyjątkowe menu. A cóż może być przyjemniejszego jak Śląska kuchnia, chleb na naturalnym zakwasie i domowy smalec?!

W samochodzie pachniało obłędnie... Sam zapach postawił mnie na nogi lepiej niż kawa z rana.

A właśnie - kawa i śniadanie - też się spóźniłam przez wędrujący korowód ostatkorzy w Miedzianej.
W ostatniej chwili zorientowałam się, że policjanci, którzy mnie "zatrzymali" to przebierańcy uczestniczący w Wodzeniu Niedźwiedzia. 
Muszę przyznać - narobili mi stracha (prędkość!!!). Ale jak się szybko okazało, to tylko członkowie grupy podtrzymującej nasze lokalne tradycje.
Nie obyło się bez "mandatu" - tradycyjnie za zmazane auto. Posypałam głowę popiołem i do puszki wrzuciłam symboliczne parę groszy zadość uczynienia. :-)
A żeby mieć coś na pamiątkę (oprócz mandatu za brudne auto - ejjj no zimę mamy), w eter poszlo kilka selfie i zdjęcie grupowe. :)


Fantastyczna sprawa. Sprawili mi dziś ogromną frajdę. :-)  Ten oryginalny zwyczaj nie prędko pójdzie w zapomnienie. :-)


1 komentarz:

  1. U nas też wodzili niedźwiedzia teraz w sobotę ;) Siedzę sobie z koleżankami, a tu niedźwiedź mi macha przez okno :) heheh ... tylko na wsi takie atrakcje:) ojj...już ze zdjęcia czuję ten cudowny zapach świeżego chleba <3

    OdpowiedzUsuń